Dom moich znajomych ...

Dyskusja na temat błędów popełnianych w budownictwie szkieletowym.
Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Dom moich znajomych ...

Post autor: Gliwicki » czw 19 lis, 2009

Właśnie wróciłem z wizyty na budowie domu moich sąsiadów i nie mogę się otrząsnąć z szoku. Wykonawca pewny siebie (ma się to doświadczenie), zero zrozumienia dla potencjalnego inwestora i jego potrzeb (naczytał się pan czegos ...).
Co ja tam zresztą będę opowiadał. Niech przemówią zdjęcia które wykonałem. Szkoda tylko, że bateria mi padła w telefonie i jest ich tylko kilka :oops:

Zaraz po wejściu rzuca się w oczy kolosalna dokładnosć wykonania fundamentów - tak na oko z tolerancją +/- 5 cm ...
Obrazek
No cóż ... Wykonawcy fundamentu wewnętrzny murek nieco wyszedł podan płaszczyznę ;)

Patrzę więc dalej i co widzimy? No cóż ...
Obrazek
Tutaj jak widzimy wykonawca fundamentu zapomniał calkowicie o postawieniu murku :mrgreen:

Szukamy więc dalej i ...
Obrazek
I tutaj też zapomniał!Ogólnie dom oparty jest moze na setce mniejszych i większych klinów ...
I wszystko byłoby cacy (bynajmniej dla pana wykonawcy szkieletu), gdyby nie fakt, iż na tej scianie podpierają się belki stropu!
Ale one też nie lepsze ...
Obrazek
Tak, tak ... To nie zwidy! Szczelina pomiędzy belkami prawie na centymetr. A to już jest pozbijane "na sztywno" (tak bynajmniej twierdzi wykonawca)!
No to patrzymy dalej i co znajdujemy ...
Obrazek
Zwracam uwagę na wykonanie oczepu. No cóż ... Troszku materiału zabrakło :roll:
A potem to już mi bateria padła i nie pokaże już rewelacyjnie wykonanego podciągu (szczelina przy połączeniu na ponad 1 cm!!!

Co Wy na to? Może to tylko ja się (znowu) czepiam???? Wszak z natury upierdliwy jestem :mrgreen:


Rulongab
Posty: 4
Rejestracja: śr 28 paź, 2009

Post autor: Rulongab » czw 19 lis, 2009

:shock:
Czy aby na pewno użyto odpowiedniego drewna?!Czyżby drewno nie zdążyło wyschnąć i .....???
Nie jestem ekspertem ale wygląda to nieciekawie no i idea domu opierającego się na klinach ?!
To jakaś masakra!!!!

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 19 lis, 2009

Drewno jest jakieś nietypowe - 140 x 60 mm (będzie dłużej zanim zgnije - tak twierdzi wykonawca). Drewno jest całkowicie surowe, nieoheblowane i dodatkowo impregnowane. Czy było suszone komorowo? Tego nie wiem i jest to otoczone mgiełką tajemnicy ...
Nie wiem co to za płyty są na zewnątrz. Na 100% nie OSB3 ...
Dodoatkowo cały dom będzie obity płytami od wewnątrz! Bez tego wykonawca nie da gwrancji na pękanie ścian :shock:
Całość przedstawia się naprawdę strasznie i gdyby nie ta masa klinów, to całość by się kołysała jak stateczek na falach Dunaju :roll:

Wojciech Nitka
Posty: 3739
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » czw 19 lis, 2009

Nie bardzo rozumiem; pokazujesz zdjęcie FATALNEJ budowy i nie stać Cię na podanie namiarów na firmę? MUSISZ Forumowiczów ostrzec przed CZYMŚ co w każdym stopniu odbiega od podstawowych wymogów stawianych drewnianemu budownictwu szkieletowemu. Inaczej nasi Forumowicze nie wybaczą Ci tego.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 19 lis, 2009

Ma Pan rację ... Prawdę powiedziawszy byłem w takim szoku po oględzinach, że zapomniałem nazwiska tego wykonawcy. Jedyne co zapamiętałem, to informacja, że pochodzi z ok. Łodzi i praktykę zdobywał (podobno) w Hiszpanii. Przy następnej wizycie spiszę jego dane z tablicy informacyjnej i podam na Forum ...
Chociaż prawdę powiedziawszy wołałbym, aby uczynili to sami inwestorzy. Rozmawiałem z nimi po wizycie i zaprosiłem na Forum.

Grzegorz Szostak
Posty: 1602
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Grzegorz Szostak » czw 19 lis, 2009

Gliwicki pisze:Drewno jest całkowicie surowe, nieoheblowane i dodatkowo impregnowane.
Impregnacja tego drewna polegała na zanurzeniu go w kadzi dla uzyskania barwy zielonej (impregnatu). Powszechna praktyka w tartakach, a cena nie ma tu nic do rzeczy.

kozi_rocks
Posty: 116
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: kozi_rocks » czw 19 lis, 2009

Co do pierwszej fotki podwaliny to widywałem takie przypadki i...nie ma tragedii. Zarówno w Irlandi jak i Anglii przy nierównościach fundamentu stosują nie kliny, ale plastikowe podkładki różnej grubości (zależnie od grubości mają różny kolor), a następnie pozostałe pomiędzy nimi szczeliny uzupełnia się zaprawą.
Nie pamiętam producenta podkładek (ang. plastic/packing shims), ale wygladają one podobnie do tych okienno/drzwiowych: http://www.plasticframepackers.co.uk/

Tobi
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 cze, 2009
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: Tobi » czw 19 lis, 2009

A ja zapytam - co na to inwestor? Czy jak kupuje używany samochód, to nie ogląda go czasem dokładnie z wszystkich stron? Mam wrażenie, że przy budowie domu niektórym wysiada czujność, a to wydatek znacznie poważniejszy niż samochód. No więc? Co na to inwestor? A inspektor budowy?
Gliwicki - jedna uwaga, bo mnie to strasznie zawsze kłuje w oczy - "bynajmniej" to bynajmniej nie to samo, co "przynajmniej", nie można stosować tego zamiennie. :)

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 19 lis, 2009

Tobi pisze:Gliwicki - jedna uwaga, bo mnie to strasznie zawsze kłuje w oczy - "bynajmniej" to bynajmniej nie to samo, co "przynajmniej", nie można stosować tego zamiennie. :)
Rozróżniam te słowa :mrgreen:
Co się zaś tyczy wypowiedzi kozi_rocks: A jak w tym przypadku przy wypełnieniu zapewnić dobrą izolację drewna od betonu? Wg mnie jest to prawie niemożliwe i będzie stanowić źródło problemów w przyszłości :roll: No i co zrobić z "podkładką" grubości 30-40 cm?
Oj szkoda, ża ta bateria mi padła. Tam było naprawdę wiele ciekawych kwiatuszków i to co pokazuję, to tylko wierzchołek góry lodowej ...
A co do inwestora: No cóż. Najwyraźniej zawierzył wykonawcy i zdał się na niego w 100% (nie każdy jest tak upierdliwy jak ja). Nie mi jednak oceniać moich przyszłych sąsiadów ...

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » czw 19 lis, 2009

Porażka a u mnie czepialiście się malych kliników zalanych betonem ;)

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » pt 20 lis, 2009

Zapomniałem zwrócić uwage na jeszcze jeden "drobiazg" z prezentowanego wcześniej zdjęcia ...
Obrazek
Jeżeli dobrze się przypatrzycie, to zauważycie, iż ściany te się nie stykają! Odlegość pomiędzy nimi wynosi ok 10 cm! Wykonawca budynku dostarczył na budowę gotowe pozbijane ramy i chyba coś mu nie przypasowało ...
Ciekawe tylko co on z tym zrobi :shock:

kozi_rocks
Posty: 116
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: kozi_rocks » pt 20 lis, 2009

Gliwicki pisze:Co się zaś tyczy wypowiedzi kozi_rocks:
A jak w tym przypadku przy wypełnieniu zapewnić dobrą izolację drewna od betonu? Wg mnie jest to prawie niemożliwe i będzie stanowić źródło problemów w przyszłości :roll:
No i co zrobić z "podkładką" grubości 30-40 cm?
Bardziej bym się skupił na ciągłości izolacji wszelakich w szkielecie, niż na problemie uzupełnienia zaprawą szczelin. Robiliśmy dom w panelach SIP, cięty cnc na milimetry i też wychodziły takie klocki przy fundamencie. Uzupełniliśmy zaprawą pomiedzy podkładkami, przeprowadziliśmy testy dmuchawami, certyfikat klasy energooszczędnej i jest ok.
O podkładkach mówiłem do zdjęcia pierwszego, a nie o przypadkach, gdy ekipa zapomniała podmurować.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » pt 20 lis, 2009

kozi_rocks pisze:Robiliśmy dom w panelach SIP, cięty cnc na milimetry i też wychodziły takie klocki przy fundamencie. Uzupełniliśmy zaprawą pomiedzy podkładkami, przeprowadziliśmy testy dmuchawami, certyfikat klasy energooszczędnej i jest ok.
Ten dom jest cały podparty na klockach i praktycznie należałoby pod całą podwalinę nałożyć zaprawę. Nie ma również odpowiedzi na pytanie jak prawidłowo podczas takiej operacji poprawnie odizolować drewno od betonu. Teoretycznie (mam naprawdę bujną wyobraźnię) mogę sobie coś takiego wyobrazić - praktycznie w życiu bym tego robić nie chciał. No chyba, że za naprawdę duuuuuuuuze pieniądze :roll:

A na marginesie ...
Test dmuchawą pozwolił tylko na stwierdzenie chwilowej szczelności poszycia. Nieprawidłowości związane z kontaktem betonu z drewnem wyjdą dopiero za parę lat :neutral:

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » pt 20 lis, 2009

Wykonawca pewnie mysli ze wszystko bedzie ok i to on ma racje :-)

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » sob 21 lis, 2009

Wykonawca jest przekonany o swojej boskości i żadne argumenty do niego nie trafiają :cry:
Ściany są obijane płytami wiórowymi w kolorze zielonym (podobno impregonowane). Czy ktoś może mi powiedzieć co to jest i czy nadaje się na wykonanie poszycia zewnętrznego???

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » sob 21 lis, 2009

No i tak właśnie buduje się w tym kraju, i potem za kilka lat inwestor wystawi świadectwo na temat domów szkieletowych nie wiedząc ze głównym powodem jego rozterek jest właśnie wykonawca.
Co do tych płyt zielonych to ja widziałem w tym kolorze tylko wodoodporne.

kombi
Posty: 53
Rejestracja: ndz 20 mar, 2005

Post autor: kombi » sob 21 lis, 2009

bedzie dłuzej zanim zgnije
za takie podejście do wykonywanej pracy ten wykonawca juz powinien zwijac majdan z tej budowy
a inwestor za te widoczne niedociągnięcia juz powinien wezwac kierbuda [gdzie on jest ] i kierbud powinien wykonawce wyprostowac i przyczynic sie do poprawy stanu budowy

swoje juz wybudowałem ale mój ciesla takimi epitetami mi głowy nie suszył bo pojechałby w sina dal z mojej budowy
ale cóz pewnie inwestor ślepy i głuchy

kombi
Posty: 53
Rejestracja: ndz 20 mar, 2005

Post autor: kombi » sob 21 lis, 2009

a czy ta płyta to nie N-OSB

Wojciech Nitka
Posty: 3739
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » sob 21 lis, 2009

Gliwicki pisze:Ściany są obijane płytami wiórowymi w kolorze zielonym (podobno impregonowane). Czy ktoś może mi powiedzieć co to jest i czy nadaje się na wykonanie poszycia zewnętrznego???
Zanim pojawiła się płyta OSB, na rynku królowała płyta V-100 - płyta wiórowa, w kolorze zielonkawym - od impregnatu, który nadawał jest własciwości wilgociouodpornione. Wówczas w kraju bylo kilku producentów. Dziś już nikt u nas tej płyty nie produkuje. Ale na rynku można można spotkać plytę importowaną z Niemiec.

Obrazek Płyta V-100.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » ndz 22 lis, 2009

Czy to że nie jest produkowana oznacza że lepsza jest płyta OSB3 ? Jaka jest róznica między tymi płytami? Czy jak inwestor znajdzie ją w cenie płyty OSB3 to powinien kupić ?
Dziękuje za odpowiedz

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » ndz 22 lis, 2009

Dobre pytanie ...
Zawsze myślałem, że płyty wiórowe mają gorsze właściwości mechaniczne i raczej nie powinny być stosowane. Panie Wojtku - prosimy o komentarz :roll:

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 24 lis, 2009

wracając do tematu budowy tego domu, chciałem się z wami podzielić pewną historią a mianowicie jak zacząłem relacjonować budowę swoich rodziców równolegle relacjonowała inną budowę swojego domu pewna Pani(na innym forum). I właśnie tak wyglądała ta budowa jak na zdjęcia powyżej.,,,(drzewo nie suszone, nie strugane wszystko impregnowane o błędach kardynalnych nie wspomnę ) ale nie o to chodzi, teraz kiedy obydwa domy są wykończone kiedy zarówno ona i moi rodzice mieszkają napisała mi że nie żałuje swojej ekipy bo zapłaciła sporo mniej a przecież domy wyglądają identycznie czyli z zewn i wewn bardzo ładnie :-) No i co ja biedny w dodatku mało kompetentny miałem jej tłumaczyć.

roobik66
Posty: 717
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009

Post autor: roobik66 » wt 24 lis, 2009

Powiem ci remojames ze juz pisalem ze kwestia strugania drewna to jest w polskich warunkach fanaberia i tyle, juz pisalem w innym dziale ze na zachodzie drewnoa strugane stosuje sie glownie dlatego ze przemysl i handel takie oferuje i juz. W czasach kiedy byly tam drobne tartaki tez budowano z drewna niestruganego, i nie bylo to jeszcze wcale dawno. Polska metoda zaipregnowania zanurzeniowego drewna swiezego w tartaku jest dobra. Jestem zdania ze takie drewno jest lepsze niz strugane nie impregnowane. Kwestia wilgotnosci, nie licz ze ci w polsce wyszusza drewno komorowo . Po prostu suszarnie w wiekszosci sa przeznaczone do drewna stolarskiego tzn . miedzy bajki mozna wlozyc opowiesci ze suszono tan elementy pow. 3.5 dlugosci. Elementy zeby dobrze doschly to by trzeba na dobra sprawe suszyc na sztaplach na powietrzu przez dluzszy czas. Elementy na kanadyjczyki sa stosunkowo cienkie i szybko dosychaja po montazu. Nie wierz tez w bajki ze za granica sie zawsze buduje z suchego drewna. Jest to nieprawda. Stosuje sie sztuczki pozniej przeciwdzialajace pekaniu GK ( ruszt z listew, nakrecanie pasow GK i nastepnie klejenie plyt GK do tych pasow, szpachlowka z wloknem). Kwestia tzw. bledow kardynalnych to juz inna historia. Ale sam sie dziwie jakie przypadki stoja . Opisywalem juz jak widzialem budowe z nadprozami polozonymi na plask, dom stoi juz z dziesiec lat.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 24 lis, 2009

pewnie masz racje, ale jednak technika budowy domów szkieletowych ewoluuje i każdy chciałby mieć pobudowane jak najlepiej. W tamtym domu drzewo nie było zamaczane w impregnacie tylko chodził koleś z beczką i spriskiwal drewno tuż po pobudowaniu konstrukcji.

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » czw 26 lis, 2009

roobik66 pisze:Polska metoda zaipregnowania zanurzeniowego drewna swiezego w tartaku jest dobra
nasz kolega chyba nie widzial na oczy wysmienicie cisnieniowo zaimpregnowanej tarcicy skoro to napisal.
roobik66 pisze:Nie wierz tez w bajki ze za granica sie zawsze buduje z suchego drewna. Jest to nieprawda
pare lat spedzilem w skandynawii i nie znalazlem nigdy drewna niewysuszonego i niewystruganego,za granica,,na zachodzie"buduje sie tylko z tarcicy suszonej.
roobik66 pisze:Stosuje sie sztuczki pozniej przeciwdzialajace pekaniu GK ( ruszt z listew, nakrecanie pasow GK i nastepnie klejenie plyt GK do tych pasow, szpachlowka z wloknem). Kwestia tzw. bledow kardynalnych to juz inna historia. Ale sam sie dziwie jakie przypadki stoja . Opisywalem juz jak widzialem budowe z nadprozami polozonymi na plask, dom stoi juz z dziesiec lat
i takie wlasnie podejscie do tematu bardzo psuje opinie o jakosci budownictwa szkieletowego :roll: w ten sposob to mozna jakas szope zbudowac i tyle...strasznie mnie drazni takie podejscie :evil: poniewaz ma destrukcyjny wplyw na postrzeganie budownictwa drewnianego w Polsce. :roll:
Proponuje zapoznac sie z technologia woodframe i dopiero pozniej komentowac
Pozdrawiam :wink:

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » czw 26 lis, 2009

Gliwicki pisze:pochodzi z ok. Łodzi i praktykę zdobywał (podobno) w Hiszpanii.
O z Łodzi, z mojego rodzinnego miasta??? Milo jest miec taka :mrgreen: :wink: konkurencje.
Co do technologii budowania w "powietrzu" scian, to nie sadze ze mozna to wogole komentowac, :roll:

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 26 lis, 2009

W przyszłym tygodniu będę na mojej działce i może uda mi się podpatrzeć kilka "nowych rozwiązań konstrukcyjnych" zastosowanych przy tej inwestycji. Chyba, że sąsiedzi przegnali tą firmę na cztery wiatry ...
Prawdę powiedziawszy nie rozumiem takiego zachowania. Ktoś decyduje się na tak dużą inwestycje i w żaden sposób jej nie kontroluje? No ja rozumiem niewyłapanie małych błędów (nie jesteśmy specjalistami formatu p. Wojka, Marcina lub Grzegorza). Ale brak reakcji na stawianie "domu na patyczkach"? Ściany wiszące w powietrzu? Przecież nawet laik powinien zauważyć takie koszmarne dziadostwo :roll:

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » pt 04 gru, 2009

"Firma" niestety dalej buduje :roll:
Oto kilka nowych zdjęć z realizacji. Tym razem jednak nie będę komentował i pozostawiam ocenę wszystkim zainteresowanym:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niestety nie mogę oficjalnie podać nazwy wykonawcy. Odpowiem na priv na każde pytanie odnośnie tej sprawy ...
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Adik
Posty: 8
Rejestracja: ndz 06 gru, 2009
Lokalizacja: śląsk

Post autor: Adik » ndz 06 gru, 2009

Witam Moim zdaniem kliny pod ścianami są trudne do uniknięcia ,ale to co dali pod działówki to porażka :shock: .Mam pytanko gdzie jest kierownik budowy :?:

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » ndz 06 gru, 2009

Kliny ... owszem - pojedyńcze kliny pod ścianami zawsze mogą się przytrafić. W tym jednak przypadku cały dom jest na klinach
Kierownik budowy ... i tutaj mamy już coś całkowicie paradoksalnego. Kierownikiem budowy jest bowiem wykonawca szkieletu, a inspektorem nadzoru wykonawca fundamentów pod to "coś" :roll:
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

roobik66
Posty: 717
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009

Post autor: roobik66 » pn 07 gru, 2009

Nie wiem co tu sie czepiac tego domu. Chyba ze chodzi o brak ciaglosci slupkow sciany przy zastosowaniu scianki kolankowej. Ale i to nie jest problem jak dach jest podparty na scianach nosnych albo platwiach. Nie mam rzutu tego projektu i niewiem jaki tam jest schemat konstrukcyjny. W kwesti stosowania klinow to ja np nieuznaje ale powszechnie stosuje sie za granica kliny plastikowe zabkowane a szpary wypelnia pianka. Moge was jeszcze dobic ze spotkalem sie z sytuacja ze podkladano paski GK, ale ten " wynalazek" nie sprawdzil sie. W kwesti stosowania drewna struganego i suchego to jest to naprawde temat drugorzedny. Zamiast sie zajmowac glupotami to lepiej wiecej uwagi zwracac na wybor dobrych , ladnych , funkcjonalnych i ekonomicznych projektow.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » pn 07 gru, 2009

roobik66 pisze:Nie wiem co tu sie czepiac tego domu.
Znając twoje podejście do tematu nic mnie już chyba w twoich postach nie zaskoczy :twisted:

roobik66 - jak widzę jesteś bardzo pewny siebie i swoich tez. Mam więc dla ciebie propozycję: Podaj swoje imię, nazwisko i nazwę firmy w której pracujesz. Tak wybitnego specjalistę zapewne wielu z Forumowiczów zatrudni na swoich budowach. Domy budujesz w sposób niebywale ekonomiczny ... Znasz doskonałe źródła darmowych projektów ... Konstrukcję zbudujesz nawet ze starych wykałaczek lub sadzonek drzew z młodniaka ... Kalendarz będzie zapełniony na dekadę! A może i dwie?????
:mrgreen: :twisted: :razz: :twisted: :mrgreen:
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Adik
Posty: 8
Rejestracja: ndz 06 gru, 2009
Lokalizacja: śląsk

Post autor: Adik » pt 11 gru, 2009

Gliwicki pisze:Kierownik budowy ... i tutaj mamy już coś całkowicie paradoksalnego. Kierownikiem budowy jest bowiem wykonawca szkieletu, a inspektorem nadzoru wykonawca fundamentów pod to "coś" :roll:
No z takimi praktykami spotkałem się już i jest to dopuszczalne,i dość często stosowane , ale w tym przypadku poważnie bym się zastanowił czy ktoś tu się zna na powierzonym zadaniu

roobik66
Posty: 717
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009

Post autor: roobik66 » sob 12 gru, 2009

Gliwicki, jestem na alegratce.pl , woj. kuj.-pom. Co do wykonawstwa to napisalem, ze np. klinow nie uznaje. Bo wyglada to po partacku. Natomiast juz pisalem, ze nie sztuka wybudowac dom za 4.000 zl/m2. (nawiasem mowiac znam takie przypadki, mimo ze firma byla tzw. z wysokiej pulki, to dom wkrotce zgnije z powodu klejonego styropianu oraz przeciekajacego dachu z markowej dachowki). Juz pisalem jak sie kiedys budowalo domu w Skandynawii. Maximum prostoty technologicznej, oraz po prostu troche pomyslunku. Nie wiem czy budujesz dla ludzi czy dla siebie. Szukanie wydumanych sensacyjek nie jest dobre. Zawsze jak bedziesz cos budowal nie kieruj sie emocjami tylko logika. Pozdrawiam

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » sob 12 gru, 2009

Oj chyba się nie rozumiemy ...
Nie szukam sensacji. Jestem "myślącym inwestorem" i staram się zdobyć jak najwięcej wiedzy przed przystąpieniem do budowy własnego domu. I zdobywam tą wiedzę m.in. na tym Forum, czytając literaturę fachową oraz konsultując się ze specjalistami z wydziału budownictwa. I dlatego też pozwalam sobie na pokazywanie pewnych (z tego co widzę, nie tylko przeze mnie uznawanych) partactw w wykonaniu.
A czy kierowałem się logiką czy emocjami? No cóż ... Pokazałem kierujac się emocjami ... Oceny dokonałem na podstawie logiki. Tej samej logiki która nakazuje mi również podchodzić z należytą ostrożnością do Twoich postów :roll:

PS. Wybacz - nie chce mi się szukać informacji na alegratce czy innych portalach. I opierając się na sugerowanej przez ciebie logice oczekiwałem podania wprost namiarów na Ciebie i Twoją firmę ...
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

canmanski
Posty: 9
Rejestracja: śr 29 lip, 2009
Lokalizacja: Kraków

Post autor: canmanski » pn 14 gru, 2009

Witam,
roobik66 pisze:Juz pisalem jak sie kiedys budowalo domu w Skandynawii. Maximum prostoty technologicznej, oraz po prostu troche pomyslunku.
Mój brat miał okazje robić remonty w Norwegii, budynków postawionych przy użyciu 'maksymalizacji prostoty technologicznej'. Gość wezwał ekipę, bo mu coś śmierdziało na dole...myślał, że kanalizacja się zatkała... okazało się, po zdjęciu podłogi, że cały spod zgnił. Dom miał 4 lata...
Tylko dlatego, że ktoś coś postawił w Skandynawii, nie znaczy że zrobił to dobrze... Szczególnie kiedy na całą ekipę, jeden gość potrafi wybełkotać po angielsku "Będzie Pan zadowolony!"... ( http://www.youtube.com/watch?v=6mmfdcTkZcE ) :)
Jako inwestor, słabo mi się robi kiedy czytam, że ktoś będzie mi tu odstawiał "trochę pomyślunku" przy domu, który ja będę spłacać przez 30 lat. Chciałbym, żeby dom jeszcze stał, kiedy będzie w końcu mój.

PS. @Gliwicki: Niestety takie czasy mamy, że trzeba być "myślącym inwestorem". Trudno jest po prostu zaufać ekipie. Od 2 dni mieszkam w moim nowym kanadyjczyku w okolicach Krakowa. Myślę, że kiedy ochłonę z emocji pojawi się solidne podsumowanie mojego generalnego wykonawcy.
Pozdrawiam
Bartek

roobik66
Posty: 717
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009

Post autor: roobik66 » pn 14 gru, 2009

W sprawie tej gnijacej podlogi to sprawa jest prosta. Wynika to z lekcewazenia kilkusetletniego doswiadczenia. Sam spoltkalem sie w DK z sytuacja ze mimo ze projekt zawieral wywietrzniki w scianach fundamentowych to szef firmy uwazal ze wie lepiej i w ogole kazal je pominac. W sprawie moich namiarow: ja ich nie musze rozpowszechniac, bo i tak dzialam tylko na terenie woj. kuj.-pom. A wogole w temacie moich postow to napisze jescze raz ze nie pisze zeby macic, ale zeby podac rozne moim zdaniem ciekawe sprawy do przemyslenia. Natomiast namiary na projekty to daje po to ze uwazam ze projekty skandynawskie sa naprawde dobre, funkcjonalne i tanie w realizacji.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » pn 14 gru, 2009

Ależ nie ma sprawy. Ja i tak Ciebie na swojej budowie nie zatrudnię. Migracje mamy jednak sporą i kto wie, gdzie Twoja firma jeszcze pojawić się może? Partacz ze zdjęć przykładowo pochodzi z Pabianic ...
Bartek ... Czekam na relację! Oby tylko nie w dziale "Najczęściej popełniane błędy w budownictwie szkieletowym" :roll:
Pozdrawiam serdecznie
Artur
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

roobik66
Posty: 717
Rejestracja: pn 28 wrz, 2009

Post autor: roobik66 » wt 15 gru, 2009

Gliwicki , ja nawet nie rozmawiam dluzej niz 10 minut z takimi nawiedzonymi inwestorami twojego pokroju. Od razu ucinam temat. Nie rozbudowuje frontu robot bo nie lubie uzerac sie z inwestorami oszolomami i pijanymi robolami. Powiem ci tylko ze od 1996 mialem tylko 2 reklamacje (wysuwajace sie kilka gwozdzi przy podlodze z desek) .

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » wt 15 gru, 2009

roobik66 pisze:Gliwicki , ja nawet nie rozmawiam dluzej niz 10 minut z takimi nawiedzonymi inwestorami twojego pokroju (...)
No i jakoś się temu nie dziwię :roll:
Gdybyś rozmawiał więcej niż 15 minut, to zapewne niejeden (jak to ładnie określasz) nawiedzony/oszołom dałby Ci zamaszystego kopa w ... (autocenzura) i Twoja "kariera" byłaby zakończona.
I naucz sie człowieku troszeczkę szacunku dla inwestrora. To nie wykonawca wybiera inwestora, tylko inwestor wykonawcę :lol:
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Najczęściej popełniane błędy w budownictwie szkieletowym”